|
Toteż obraz abstrakcyjny bywa uogólnieniem zwartym, metaforą czystą, nieuwikłaną w poszczególność przedmiotów, przenośnią idealną - a jedno-
Miśnie tworem samoistnym, konkretnym, materialnym. Dlatego materia-Ino poszukiwania wielu współczesnych malarzy są z pewnością cenne, na fówni z wieloma innymi poszukiwaniami w sztuce, ale ten, kto z owych (UpHzych i gorszych) malarzy robi chodzące wulkany lub demiurgów, powołując się przy tym na Einsteina i Heisenberga, grzeszy nie tylko mętno-śolu, lecz także brakiem miary i skromności. Vielredner ist er und Sage-nkiits.
Kknponaty przysłano dość drugorzędne, nie najlepiej reprezentujące ich mit örów. Sławny Chilijczyk, Matta, pokazuje jakby rysunek kreślarski (wraz z wektorami, oznaczonymi linią przerywaną i paroma kolorowymi punktami węzłowymi), który nagle nie wytrzymał własnych napięć i eksplodował, rozsypując się w rozleglej przestrzeni. Holender Corneille rysuje Urubą, czarną arabeską jakby pejzaż, widziany w czasie wirażu samolotu przez szybę skropioną barwnym deszczem. U obu tych malarzy nasuwają lv nieodparcie skojarzenia przedmiotowe, nasuwają się one także - choć w niniejszym stopniu - wobec obrazu Susanne Rodillon, gdzie czarne, nerwowe, symetryczne żyłkowania wyglądają na krzemienny kwiat wrośnięty w ceratę ( ?), broczący miejscami kolorem, i wobec inkrustacji z nielicznych kamyczków czy kosteczek Jacques Herolda. Cesare Peverelli i zwłaszcza K.( ). Gótz bardziej interesują się ruchem „jako takim", wirowaniem, pędem mung.
|