|
Ho gdyby jury brało pod uwagę swoiste potrzeby państwa, musiałoby pamiętać o starym przysłowiu: „Kto płaci grajka, zamawia melodię." Kiedy pole odzierży jeden tylko płacący: państwo i jego agentury, nieuniknionym ukutkiem będzie monotonia zamawianych melodii. Zróżnicowanie mecenatu, lo zróżnicowanie gustów, to danie możności tworzenia różnym indywidualnościom artystycznym. Jeden mecenas, to jeden gust i do tego wątpliwej wartości.
I ,ecz wielość mecenatów sama przez się nie wystarcza. Spójrzmy na pewne zjawisko w USA. W tym kraju wielkich możliwości bogatego mecenatu prywatnego, istnieją dla rozwoju malarstwa warunki pozornie idealne. Tymczasem jakże się sprawa przedstawia? Mecenasem najpotężniejszym MI| wielkie firmy handlowe, które organizują wystawy obrazów i w związku /, nimi oplatają ogromną kampanię reklamową wokół własnego imienia. Reprodukują potem w różnych pismach dzieła nagrodzone, znów łącząc reprodukcję z nazwą firmy, by nieodparte skojarzenie wartości (nagrodzonej!) dzieła i nazwy firmy wryło się w zakamarki pamięci czytelników. Otóż twierdzono, że obesłanie ostatnich kolosalnych wystaw „Pepsi-Cola" było coraz słabsze, że malarze stronią od nich, kosztem utraty poważnych perspektyw finansowych.
|